21 września Komisja Europejska przyjęła rozporządzenie wprowadzające wspólny unijny system oceny centrów danych. Od 2027 roku zakwalifikowane obiekty mają otrzymywać specjalne etykiety pokazujące ich efektywność energetyczną i wodną, a także profil energii elektrycznej, której używają. Na pierwszy rzut oka rozwiązanie przypomina oznaczenia znane z lodówek, pralek czy zmywarek. Skala A-G rzeczywiście ma podobny cel - pozwolić szybko zorientować się, jak efektywnie działa dany obiekt. W przypadku centrów danych jedna litera nie opowie jednak całej historii.
Samo raportowanie nie jest dla sektora nowością. Istotna zmiana polega na tym, że informacje, które dotąd pozwalały przede wszystkim zobaczyć efektywność centrów danych w skali całego kraju, zaczną być przekładane na czytelną informację o konkretnych obiektach. To zwiększy możliwości porównywania, ale jednocześnie będzie wymagało właściwego odczytywania poszczególnych wskaźników",
mówi Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający Polskiego Związku Centrów Danych (PLDCA).
Jak etykieta na lodówce - ale z większą liczbą informacji
Co właściwie oznacza ocena zużycia energii?
Kolejna ważna kwestia: woda
Warszawa to nie Madryt. Klimat ma znaczenie
Centra danych w całej Unii będą oceniane według tych samych zasad. Tymczasem warunki klimatyczne mają realny wpływ na ich wyniki. Obiekt w cieplejszym kraju może zużywać więcej energii na chłodzenie niż podobny obiekt w chłodniejszym regionie, nawet jeśli oba wykorzystują równie nowoczesne technologie. W przypadku centrów danych zlokalizowanych w Polsce będzie to atut, ponieważ średnia roczna temperatura w Warszawie wynosi około 8,9°C - najniżej w Europie poza krajami nordyckimi. Dla porównania w Atenach jest to 17,65°C, a w Madrycie 12,89°C. Tak korzystny klimat ogranicza zużycie energii potrzebnej do chłodzenia serwerowni i jest naturalną przewagą konkurencyjną. Różnica w zużyciu energii w porównaniu z Polską może sięgać nawet 100% w najcieplejszych regionach kontynentu",
wyjaśnia Piotr Kowalski.
Nie tylko ile energii, ale również jakiej
Ciepło z serwerów może ogrzewać inne budynki
Coraz więcej infrastruktury, coraz większa potrzeba przejrzystości
Zapotrzebowanie na infrastrukturę cyfrową rośnie i zgodnie z planami Komisji Europejskiej sektor obliczeniowy ma się zwiększyć trzykrotnie w najbliższych 5-7 latach. Wraz ze skalą sektora rośnie jednak także potrzeba jego transparentności. Jeżeli chcemy prowadzić rzeczową dyskusję o wpływie centrów danych na energię, wodę czy lokalną infrastrukturę, potrzebujemy danych, które są zrozumiałe i pozwalają porównywać obiekty według wspólnych zasad. Taka przejrzystość jest potrzebna nie tylko regulatorom czy klientom. Może również pomóc budować społeczne zrozumienie tego, czym są centra danych, dlaczego ich potrzebujemy i jaki jest ich rzeczywisty wpływ na otoczenie",
- podkreśla Piotr Kowalski.
A-G ma pomagać zrozumieć, nie wydawać wyrok
O PLDCA
PLDCA zrzesza firmy działające w całym łańcuchu wartości rynku data center tworząc przestrzeń do wymiany wiedzy i współpracy pomiędzy jego uczestnikami, jak również dialogu z administracją, inwestorami i partnerami biznesowymi. Związek wspiera rozwój sektora jako kluczowego elementu cyfrowej transformacji i stabilności gospodarczej Polski, jednocześnie promując najwyższe standardy funkcjonowania centrów danych oraz rozwój silnego, spójnego ekosystemu firm branżowych, sprzyjającego odpowiedzialnemu rozwojowi gospodarki cyfrowej. Jako organizacja branżowa prowadzi również działania na rzecz edukacji rynku oraz kształcenia przyszłych wyspecjalizowanych kadr odpowiedzialnych za utrzymanie infrastruktury obiektów kolokacyjnych. Działalność PLDCA koncentruje się również na wzmacnianiu pozycji Polski jako dynamicznie rozwijającego się hubu data center w Europie - naturalnego uzupełnienia dla dojrzałych rynków FLAP-D i coraz częściej wybieranej lokalizacji przez międzynarodowych klientów oraz inwestorów.www.pldca.pl

